Odwiedzają czasami kolegę w niedzielę.
III. „Ksiądz Czerlon9”
Gdy odchodzisz z Zakładu10 — popatrz ku framudze,
Staruszeczka tam siedzi w bladej światła smudze.
Na niebo wzrok skupiony podnosi uparcie
I ostrzega półszeptem: — «Dziś będzie natarcie».
Spokojnie obłok śledzi. Czasem z mrocznej toni,
Z chaosu nagłych dźwięków — przestrach się wyłoni,
Wtedy do czyichś kolan, drżąc cała przypada,
O coś błaga, coś prawie przytomnie przekłada: