Tu strzały wpierw z wysokiej wierzchołka świątyni

Tłum naszych nas zasypie i srogą rzeź czyni

Dla zbrój kształtu, widokiem grzyw greckich omamion.

Potem Grecy, gdy dziewkę wyrwalim im z ramion,

Z wrzaskiem gniewnym wkrąg biegną: Ajas pełen chwały,

Dwaj Atrydzi wraz, razem Dolopów huf cały:

Tak z przeciwnych stron wichry, gdy burza rozmota

Ich pęta, rwą w bój raźnie, Zefir obok Nota

I Eura207 zaprząg; trzeszczą lasy w srogim sporze,

Trójzębem wzrusza Nerej208 spienione z dna morze! —