Czuwają inni tłumnie, na wszystko gotowi.

Powziąłem chęć biec w pomoc króla pałacowi,

Wesprzeć mężów, pobitym otuchę wlać w łona.

Był próg, skryty dla oka, i furtka tajona

Między gmachy Pryjama: opuszczone w tyle

Podwoje; tu, gdy państwo szczęsne wiodło chwile,

Nieraz szła Andromacha210 z Astianaksem rada,

Bez sług, dziecię do teściów prowadząc i dziada.

Wstępuję na szczyt dachu najwyższy, gdzie z góry

Pociski próżne Teukrzy miotali na mury.