Wnet wieżę, co nad dachy się strome wysoka

W gwiazdy spiętrza, skąd Troja widoczna dla oka,

Wszystkie łodzie Danajów i obóz ich cały —

Tam, gdzie górne wiązadeł spojenia się chwiały,

Żelazem rąbiąc wokół zrywamy z wysoczy

I pchniem w dół; ona z nagłym łoskotem się stoczy

I szeroko na szyki danajskich rot przednie

Upada — lecz prą inni; tymczasem nie rzednie

Grad głazów i strzał różnych.

W przedsionku samym Pyrrus211, na schodów krawędzi