Zdrętwiałem, drogi obraz wstał mi rodziciela,
Gdym ujrzał, jak rówieśny mu król ciężką raną
Wyzionął życie; Kreuzęm wspomniał214 zaniedbaną,
Łupiony dom i Julus w myśl przyszedł mi mały.
Rozglądam się, czy jakie gdzie resztki zostały?
Pierzchli wszyscy, w posokach swe ciała, znużeni,
Waląc w ziemię lub w morze huczących płomieni...
Sam już byłem, gdy w dali, gdzie świątynia szara
I próg Westy, kryjącą się córkę Tyndara215
Spostrzegłem. Przy pożodze, co jasny blask przędzie,