Wśród nocy w czystych świateł mi błyska przezroczu

Miła matka, blask bóstwa odkrywszy i lico

Jak wśród niebian — i dłoń mą ująwszy prawicą,

Tak słodkim ust różanych głosem zastanowi219:

»Synu, cóż za ból źródło dał temu gniewowi?

Przecz szalejesz? Gdzie troska o nas? Nie chcesz dociec,

Co porabia Anchizes, sędziwy twój ociec,

Tam zostawion? Czy żyje Kreuza małżonka

I dziecię Askań? Wkoło nich zewsząd się błąka

Czerń greckich wojsk i gdybym nie miała ich w pieczy,