Zmiótłby ich pożar, wrogich wytępił rój mieczy!

Ni wrogiej Tyndaryjki, Lacenki220 ty nie gań,

Ni Parysa! Dla bogów, dla bogów zabiegań

Niechętnych — można Troja w gruz pada od posad:

Spojrzyj — bowiem ja wszystek skłębionej mgły osad,

Co wzrok twój ludzki tłumi i chmurą w krąg mroczy

Wilgotną, wnet rozproszę; — ty słuchaj ochoczy

Słów matki, jej rozkazom powolne daj ucho:

Gdzie domy roztrącone, walące się głucho

Głazy widzisz, kurzawę kłębiącą się w dymie