Szukamy i wnet flotę stawim u stoczyska

Antandru228, kędy Ida podnosi się fryska229,

Niepewni, gdzie los zagna, gdzie spoczniem od dzieła;

Gromadzim mężów. Ledwo się wiosna zaczęła,

Już Anchiz żagle każe rozpiąć niespodzianie,

Ze łzami brzeg porzucam, ojczyste przystanie

I łan, gdzie Troja była; tułacz, przez głębinę

Z druhami, synem, z bóstwy i penaty płynę.

Jest w dali ziemia Marsa; lud Traków230 tam orze

Łan wielki, król jej Likurg władał w dawnej porze.