Wyraźnie; pot mi spłynie wnet po ciele całem.

Zaraz też raźno z łoża się mego porwałem,

Podnoszę dłonie w niebo, bóstwom wdzięczny szczerze

Daniny czyste składam; wesół po ofierze

Anchizowi w porządku dziw głoszę takowy.

Rozpoznał wnet podwójny ród, dwie rodu głowy,

I że dawnych szukając ziem, w nowym był błędzie.

Tedy rzekł: »Synu, losem Troi miotan wszędzie!

Kassandra mi te rzeczy głosiła jedynie,

Dziś pomnę; gdy o naszej wieszczyła rodzinie,