To Hesperię, Italię wplatała we wróżby.

Lecz któż wierzył, że do tych ziem pójdziem i któż by

Uważał, co Kassandra mówi nieszczęśliwa? —

Ustąpmy, w przyszłość lepszą idąc, gdzie Feb wzywa!«

Tak rzekł — wszyscy radośnie przyklasnęli słowu

Zostawiwszy niewielu, rzucamy gród; znowu

Stawim żagle i w pełne puszczamy się morze.

Gdy łodzie na toń weszły i żadnej w przestworze

Nie widać ziemi, jeno fale i niebiosa,

Nad głową sina chmura mi zwiśnie z ukosa,