Zmieszan rzucę: — »Tak, żyję, zła dola mnie chowa;
Nie wątp, bo prawdę widzisz...
Jakaż dola cię, wziętą takiemu mężowi,
Spotyka? Czy los godnie nagrodził stan wdowi?
Hektora Andromacho, Pyrrusa żeś żoną?« —
Na to cicho tak z twarzą odrzecze spuszczoną:
— »O, szczęsna przed innymi Pryjama dziewica282,
Co pod Troją, przy stosie, nie rumieniąc lica
Paść mogła, którą z działów wyrwała moc boża,
I branka — pana swego nie tknęła się łoża! —