— »Anchizie, przez Wenery świetne uczczon śluby311,

Przez bogów dwakroć wyrwan z Pergamu zaguby312!

Przed tobą ląd Auzonii, tam z wolą płyń nieba,

Lecz ten jej skrawek morzem omijać ci trzeba.

Daleka jest Auzonia, którą Febus śle wam!

Idź, szczęśliw cnotą syna! — Lecz czemuż opiewam

Wciąż jedno, i daremnie wiatr w żagli dmie płótna?«

Również i Andromacha, z rozłąki tej smutna,

Wzorzyste, złotem tkane przynosi kobierce

I płaszcz fryski, nie mniejsze okazując serce