Twa wola, nierozdzielne małżeństwo ich złączy:
Tam ślub zawrą». — Nie przecząc, wnet poklask da rączy
Cyterejka359 i podstęp uśmiechem pochwali.
Tymczasem Zorza wstała z oceanu fali;
Z pierwszym brzaskiem z bram rusza huf360 młodzi dobrany:
Oszczepy ciężkie wloką, sieć, rzadkie parkany361;
Massylscy sadzą jeźdźcy362, psy czujne z daleka.
U progów pani, która ze wstaniem odwleka,
Czekają pierwsi z Penów; koń, z siodłem okrytem
Purpurą, munsztuk złoty żwa, bijąc kopytem.