Królowa przecież podstęp (któż bowiem zwieść zdoła
Kochającą?) przeczuła, pojęła ruch wioseł,
Przed wszystkim drżąc. Nieszczęsnej taż Wieść, niecny poseł,
Doniosła, że do drogi gotują się łodzie.
Ból serce jej przeszyje, po całym wnet grodzie
Błąka się jak Tyjada392, gdy ją szał zapali
Świąteczny, kiedy Bakcha chór słychać z oddali
I nocnym krzykiem wzywa Cyteronu393 knieja.
W końcu tymi się słowy ozwie do Eneja:
«Spodziewałeś się, zdrajco, że ukryjesz zbrodnię