Ach! Furie mnie unoszą! To wieszczek Apollin,

To wróżby Licji, to znów goniec do tych dolin

Przez samego Jowisza słan, rozkaz mu boski

Niesie! Iście, w tym mozoł niebian, te ich troski

Zajmują! — Jać nie trzymam, nie zbijam słów wcale:

Idź do ziemi Italii, państw szukaj przez fale!

Tuszę400, że jeśli bóstwa łaskawe coś mogą,

O skały rzucon, miana Dydony ze trwogą

Często wezwiesz. Z płomieni cię będę czeluści

Ścigać, gdy dusza zimne twe ciało opuści,