Raz wtóry już poleca. — Słuchamy cię, boże,
Ktośkolwiek jest — na rozkaz się bierzem do jazdy,
Ty jeno wiedź łaskawie i pomyślne gwiazdy
Nieć416 w niebiosach!» —
Rzekł, z pochwy miecz dobył i razem
Błyszczącym niby piorun tnie powróz żelazem.
Jeden żar przejął wszystkich: rwą, pędzą bez słowa;
Opustoszał brzeg, morze pod flotą się schowa —
Z wysiłkiem krają piany i sieką nurt siny.
Z Tytona łoża wstając, już ziemskie krainy