Gdzież burzą bite łodzie schronić skorszy jestem,
Jak w kraju, co z dardańskim mnie złączy Acestem423
I rodzica Anchiza ukrywa popioły».
Tak mówiąc, mkną do portu, a Zefir wesoły
Wzdyma płótna: ochoczo nurt flota przecina
I wnet radosnych znana przyjmuje kraina.
Ze szczytu góry widząc płynące do brzega
Przyjazne statki, zdumion Acestes wybiega
Z włócznią, w skórze libijskiej groźnej niedźwiedzicy.
Trojanka jego matką, ojcem pięknolicy