Na niej metę z gałęzi dębu Enej kładzie,
Na znak żeglarzom, aby wiedzieli, skąd w ładzie
Zawracać i jak długim biegiem skręcać potem.
Losują miejsca; — strojni purpurą i złotem
Z daleka błyszczą świetni kierownicy łodzi;
Topoli liściem wieńczą skroń majtkowie młodzi,
Oliwą zlana błyszczy pierś każda, odkryta;
Zasiędą ławy — każdy wiosło w dłonie chwyta,
Uważnie czeka znaku; ucieszone łona
Społem bojaźń i chwały chęć wzrusza wzmożona.