Skoro gromki dźwięk dała trąba, bez odwłoki

Kuszą z miejsca: wrzask majtków uderzy w obłoki;

Pod parciem rąk żylastych nurt z szumem się spieni.

Zrazu równo trą fale; na całej przestrzeni

Pod wiosły i dziobami toń wzburzy się wszędzie:

Nie tak w konnych zawodach rydwany rwą w pędzie

Na pole, skoro szranków otworzą się wrota;

Nie tak, wodze wstrząsając, woźnica się miota,

Schylony w przód i biczem tnie w lewo i prawo.

Tymczasem w krąg klaskaniem i przychylną wrzawą