I klaskań. Za nim Helim mknie i Diores, trzeci.
Wtedy przed całą widzów rzeszą Saliusz wznieci
Wielki lament, błagając przednich ojców grono,
By mu zdradnie wydartą chwałę przywrócono.
Euriala urok broni, łza w oczach nieśmiała —
Bo cnotę większym wdziękiem darzy piękność ciała.
Wtóruje, gromkim głosem krzycząc, Diores młody,
Co palmy bliskim będąc, ostatniej nagrody
Wziąć nie mógł, gdyby pierwszą Saliuszowi dano.
Więc ojciec Enej: «Chłopcy, pewnymi zostaną