Bez przerwy i wytchnienia. Jak nad turnią nagą

Huczą chmury, grad miecąc, tak dłoń bohatera

Gradem razów Daresa tłucze i odpiera.

Więc ojciec Enej dłużej Entella gniewowi

Nie dozwala się srożyć, kres bitwie stanowi,

Omdlałego na poły Daresa w swą pieczę

Zabiera i słowami go krzepiąc, tak rzecze:

— «Nieszczęsny! Jakaż umysł twój mroczy ślepota?

Nie czujesz mocy wyższej bóstw, co tobą miota?

Ustąp bogu!» — Tym słowem bój kończy zawzięty.