W znak i pamięć przyjaźni, którą go zaszczyca».

Rzekł i laurem zielonym wieńczy starca czoło,

Przed wszystkimi zwycięzcą go mieniąc wesoło.

Wziętej sławy Eurytion zacny nie zazdrości,

Choć on sam ptaka strącił z nieba wysokości.

Zaraz po nim ów idzie, co rozerwał węzły —

Ostatni, co grot w maszcie zostawił ugrzęzły.

Lecz ojciec Enej igrzysk nie zakończył zgoła:

Stróża i druha zabaw Jula do się woła,

Wiernego Epityda, tak nagląc go słowy458: