I drogą tak niezwykłą do północnej ziemi
Zbiegłszy, na Chalcydyjskim zamku skrzydła zwinie;
Tam wróciwszy na ziemię, tobie, Apollinie,
Poświęca wiosła skrzydeł i wielki chram488 stawia.
Na drzwiach zgon Androgeja489; za karę bezprawia
Chłopców siedmiu Cekropsa lud na zamek górny
Co rok śle z losowania: zgubne stoją urny.
Z przeciwka ziemię gnoską490 oko napotyka
Nad morzem; tu płód sprośnej miłości do byka,
Dwukształtny syn Pazyfy491 zamieszkał, pół-zwierzę: