Minotaur, zła spuścizna po niecnej Wenerze492;

Tu bez wyjścia Labirynt podnosi się zdradny; —

Lecz Dedal, gdy go miłość wzruszyła Ariadny493,

Rozmotał sidła gmachu i podstępy wraże494,

Kierując krok za nitką; — ty także, Ikarze,

Gdyby nie boleść ojca, ujrzałbyś twe lica:

Dwakroć w złocie chciał rzeźbić cię, dwakroć rodzica

Opadły ręce. — Wszystko zwiedziliby zaraz,

Gdyby Achat, wprzód wysłan, nie przybył na taras,

A z nim Trywii kapłanka i wieszczka Febowa,