— «O Febie, u którego Troja nieszczęśliwa
Znalazła zawsze litość, coś Parysa strzałą
Kierował, gdy miał przeszyć Eacydy498 ciało!
Pod wodzą twą mórz tyle przebylim i łany
Massylów499, kraj miałkimi Syrty opasany;
Na Italii brzeg wreszcie, co wciąż nam ucieka,
Weszlim, dokąd los Troi nas pędził z daleka.
Wy, bogi i boginie wszystkie, którym w drodze
Pergamu sława stała, znękanej tak srodze
Przebaczcie już Dardanii! O wieszczko najświętsza,