Zaryczy grunt pod stopą, bór z urwisk się ruszy,

I rzekłbyś psów szczekanie wśród cienia grzmi głuszy

Na nadejście bogini. — «Z dala, świeccy goście! —

Krzyknie wróżka — z całego się gaju wynoście!

Ty za mną idź, Eneju — miecz goły weź w dłonie;

Teraz ducha ci trzeba, teraz mocy w łonie!»

Tu zdjęta szałem w groty mrok skoczy głęboki;

On, niezlękły, równymi zdąża za nią kroki.

Bogowie, co rząd macie dusz — wy, głuche Cienie,

Chaosie516, Flegetonie517, gdzie nocy milczenie,