Tę gałązkę — (tu skrytą gałązkę odsłania) —

Rozpoznaj!» — W jego piersi milkną zagniewania;

Ni słowa więcej. — Charon, niewidzianą z dawna

Gałązkę podziwiając, co z czarów jest sławna,

Nawraca rdzawy statek do brzegów krawędzi,

Długim rzędem siedzące dusze z ław napędzi,

Czyni przejście, przyjmując w czółno o dnie starem

Wielkiego Eneasza. Jękła pod ciężarem

Obszyta łódź, przez szpary moc błota nabiera;

W końcu za rzeką wróżkę oraz bohatera