Pół obiegu już lotnym przebyła rydwanem.

I może wszystek dany czas tak by strawili,

Gdyby nie krótkie słowa obecnej Sybilli:

«Noc zapada, Eneju; godziny u proga

Na płaczu trawim. W miejscu tym dzieli się droga:

Na prawo gród jest, kędy wielki Pluton mieszka,

I pola Elizejskie; w lewo wiedzie ścieżka

Do Tartaru, gdzie ściga grzech Kara-mścicielka».

Na to Dejfob: «Nie gniewaj się, kapłanko wielka!

Odejdę, gdzie me miejsce, i skryję się w cienie.