Skrapia ciało i gałąź u progu zatyka.
Gdy tak darem boginię uczcili podniośle,
Wstąpili w miejsca miłe, rozkoszne zarośle,
Szczęśliwych gaje, przystań błogiego wesela,
Jaśniejsze niebo pola tu światłem zaściela
Purpurowym; swe gwiazdy ma kraj ten, swe słońce.
Część rzeszy ciała ćwiczy w gonitwach na łące,
Uprawia gry i walczy na płowej arenie,
Część znów pląsy urządza i podnosi pienie.
Wśród nich i tracki kapłan566, w płaszcz długi odziany,