Bez miana dzisiaj ziemie, z nich miana pobiorą.

Marsowy Romul wstąpi w ślad dziadka od młodu:

Ilia, matka z sławnego Assaraka rodu,

Wychowa go. Czy widzisz? Dwie kity znad czoła

Sterczą mu, a sam Jowisz w rząd niebian go woła.

Pod jego wróżbą czegóż Romie będzie trzeba?

Potęgą świat obejmie, cnotą sięgnie nieba,

Siedem swych zamków otoczy jednym murem wkoło,

Dumna z dzieci: Tak wznosi uwieńczone czoło

Berecyntka, jadąca przez frygijskie miasta584,