Ankus, zbytnio cieszący się pospólstwa chwałą.

Chcesz ujrzeć Tarkwiniuszów? Duszę bohatera

Bruta, co mszcząc się, rózgi ciemięzcom odbiera592?

Konsulów on majestat, znak siekier dostojny

Ustanowi — i synów rwących się do wojny

Ukarze, piękną wolność wciąż mając na względzie,

Biedny! Co bądź potomność głosić o nim będzie,

Zwycięży miłość kraju i wielka chęć sławy. —

Tam Decjusze593, Druzusy i z toporem krwawy

Torkwat594 i Kamil595, wzięte odnoszący godła. —