Lecz ciemna noc na głowę smutne rzuca mroki».
Ze łzami ojciec Anchiz odpowie bez zwłoki:
«Nie badaj, synu, jaki płacz wznieci ta postać:
Los pokaże go ziemi, lecz na niej mu zostać
Nie dozwoli. Zbyt wielkiej, według bogów, chwały
Doszłaby Roma, gdyby dar taki był trwały.
Jakiż jęk polem Marsa żałosny popłynie
Na wielkie miasto! Jakiż pogrzeb, Tyberynie,
Ujrzysz, gdy płynąć będziesz przy świeżej mogile!
Żadne chłopię u Rzymian wprzód nadziei tyle