Nie budziło w rodzicach i nigdy się miła

Romula ziemia takim dzieckiem nie szczyciła!

O cnoto, dawna wiaro, nieugięta w wojnie

Prawico! Nikt by jemu nie mógł stanąć zbrojnie

Bez szwanku, czyby pieszo na bitwę szedł srogą,

Czy konia spienionego boki kłuł ostrogą!

Biedny chłopcze, jeślibyś zmógł los, twoja Roma

Marcella by ujrzała! — Pełnymi rękoma

Lilie sypcie, ja kwiaty różane rozprószę:

Tym drobnym chociaż darem wnuka mego duszę