Rydwanem; ze łzą widzi namiotów rząd biały

Rezosa119, w które nocą, gdy pierwszym snem spały,

Na rzeź krwawą Tydydy120 wtargnęła zasadzka

I w obóz dzielne konie uwiodła znienacka,

Nim Troi paszę jadły i Ksantu nurt piły121;

Ówdzie, zbroję straciwszy swoją, Troil122 miły,

Biedny młodzian, niezdolen z Achillem biec w starcie,

Niesion końmi, tkwi w wozie pochyły, uparcie

Dzierżąc wodze — w kurzawie kędziory mu toną

I kark, ziemię zaś orze włócznią odwróconą;