Przed miastem chłopcy drobni i młódź w pierwszej wiośnie

Hasa konno, w kurzawie gna wozy radośnie,

Napina rześko łuki giętkie bez bojaźni,

Miota włócznie i w pędzie nawzajem się drażni.

Wnet konny goniec głosi staremu królowi,

Że w obcych strojach wielcy jacyś męże nowi

Nadeszli, ów rozkaże, by podać im dłonie

I w dom wieść. Sam zasiada na praojców tronie.

W górnym mieście, wielkimi stu zdobny kolumny628,

Piętrzył się laurenckiego Pika pałac dumny,