W przybytku bogów siedząc tak strojnym dokoła,
Król Latyn Teukrów w pałac ojczysty przywoła
I tak się do wchodzących w miłej ozwie mowie:
«Powiedzcie, Dardanidzi — bo wiem, jak się zowie
Miasto i ród, i z wieści jesteście mi znani —
Czego chcecie? Do brzegów auzońskiej przystani
Jakiż powód przez fale przywodzi was sine?
Bądź zbłąkani, bądź burzą gnani przez głębinę
(Bo przygód morze ludziom dostarcza obficie),
Weszliście w ujście rzeki i w porcie siedzicie,