Dyjany tłumne chóry, rozbrzmiewa gór granit
Pod pląsami tysiąca rześkich Oceanid129 —
Ona, kołczan zwiesiwszy, nad cały tłum bogiń
Wznosi się, w piersiach matki szczęścia płonie ogień:
Tak piękną była Dydo, tak raźnie się niosła
W tłum ludzi, oglądając zaczęte rzemiosła.
Wreszcie w głębi świątyni, pod cieniem jej pował130
Zajęła tron; rój zbrojnych w krąg szyki zgrupował,
Ona mężom wyroki ogłasza i prawa,
Zajęcia słusznym działem lub losem rozdawa131.