I dasz kmieciom dardańskim berło w swej krainie?

Posagu, zdobytego krwią, miłej dla serca

Żony król przeczy — obcy wchodzi spadkobierca

W państwo. Idź i niewdzięcznych mozołów znoś ogrom,

Broń Latynów, na głowę tyrreńską653 czerń654 pogrom!

Z tymi słowy, gdy we śnie noc trzyma cię miła,

Wszechwładna mnie Saturnka do ciebie przysyła...

Nuże więc! Uzbrój młodzież na bój niedaleki,

Ochoczo z bram wyjdź: Frygów, co przy ujściu rzeki

Zasiedli, poraź klęską i zdobne spal łodzie!