Na to Juno: «Dość strachów i zdrady już dosyć!

Dana wojny przyczyna, bój wre w tej krainie;

Przypadkiem porwan oręż krwią nową opłynie.

Taki obrzęd weselny niech święci i śluby

Dostojny syn Wenery661 i król Latyn luby.

Tobie dłużej nie daje błądzić przez obłoki

Ojciec, co berłem Olimp owłada wysoki.

Ustąp! — Mozoły, jakie los jeszcze mi chowa,

Sama zniosę». — Tak kończy Junona swe słowa.

Wzniósłszy skrzydła wężami groźne, jędza pierzchnie