Dziw Krety i lwa zwalił pod nemejską skałą;

Ciebie Styks i stróż Orku zląkł się, w głębokości

Jamy leżąc na stosie wpół zgryzionych kości;

Ciebie żadne straszydło, ni Tyfej niezmierny

Nie przeraził swą bronią, ni groźny smok Lerny733,

Co gromadą głów wokół siepał nastroszoną.

Witaj, synu Jowisza, wliczon w niebian grono,

W święto twoje racz ku nam raźną zstąpić nogą!»

To w pieśni sławią. Kaka jaskinię też srogą

Wspominają i z pyska miotane płomienie.