Kuli: Brontes, Steropes i Pyrakmon goły;
Rękoma ich już wokół była wygładzona
Część gromu, jaki rodzic, ująwszy w ramiona,
Miota w ziemię; część była niedokuta jeszcze.
Do niej trzy strzały z gradu, trzy nawalne deszcze
Dodali, trzy z błyskawic i wichru promienie,
A teraz straszne błyski, huk i przerażenie
Mieszali, oraz płomień niezbłagany zgoła.
Opodal rydwan Marsa i dwa wartkie koła
Kuli, którymi w grody ów niesie strach blady,