Dziw, któremu Feronia, matka757, trzy aż razem
(Straszno rzec!) dała dusze; po trzykroć żelazem
Powalony być musiał, przecież wszystkie społem
Dusze i tyleż mieczy tą ręką mu wziąłem. —
Nigdybym z twych uścisków słodkich, drogie dziecko,
Nie wyrywał się teraz, i Mezent zdradziecko
Drwiąc ze mnie, tak by wielu swym mieczem nie naciął
Wśród miasta, tylu moich nie zgubił przyjaciół!...
Lecz, o bogi! Jowiszu wielki przed wszystkiemi!
Zlitujcie się nad królem arkadyjskiej ziemi