Gromada — czapy z czubem, tarcze niespodzianie

Spadłe z nieba; i matki w wygodnym rydwanie

Wiezione wśród obrzędów przez gród. — Tuż mrok siny

Tartarskich pól, Plutona głębokie krainy

Widać, kary za zbrodnie: przykuty do skały

Katylina, na twarze jędz patrzy struchlały;

Cnotliwi są osobno: tym prawa śle Kato.

W środku lśni morza obraz, rzeźbiony bogato

W złocie: błyska biel piany z tła ciemnej głębiny;

Ze srebra wyrzeźbione naokół delfiny