Strzechą ze słomy błyszczy Romulowa chata;

Tuż srebrna gęś w krużgankach wyzłacanych lata

Głosząc, że Gallów wojska czyhają za progiem;

W krzach pod zamkiem Gallowie siedzą z licem srogiem,

Głuchą nocą zakryci wśród ciemności ślepych;

Złote włosy ich, płonie złocistych szał przepych

I płaszczy prążkowanych; śnieżyste ich szyje

Spina złoto; z dwu włóczni alpejskich blask bije

Wokół, a długie tarcze osłaniają ciała.

Saliów764 też i Luperków765 nagich tam jaśniała