Wlecze zdrajcę Tul, w gniewie zacięty niezmiernie,

Przez las, a krwią dokoła zrosiły się ciernie.

Tuż Porsenna, gród z mocą oblegając, zmusza

Wygnanego na powrót przyjąć Tarkwiniusza.

Eneadzi za wolność porywają miecze;

On żywo zda się grozić; gniew widać go piecze,

Że rozerwać most Kokles odważył się młody,

A Klelia uszła, płynąc przez tybrowe wody.

Manliusz zamków tarpejskich i świątyni strzeże

Pilnie, dzierżąc wysokie Kapitolu wieże;