Jak lew głodny, gdy w pełne się wedrze owczarnie
Porwany szałem żeru rozdziera i garnie
Przelękłe, drżące owce i grzmi paszczą krwawą:
Nie inaczej i Eurial na lewo i prawo
Szaleje. Okrom licznej bez rozgłosu młodzi,
Fada, Herbesa, Reta, Abara podchodzi
W śnie. Ret czuwał i widział, jak tamtych śmierć zmiotła,
Lecz z trwogi za wielkiego krąg ukrył się kotła.
Gdy wstawał, ów mu piersi na wylot przewierci
Mieczem i w mrokach gorzkiej pogrąża go śmierci;