W swej myśli, by Kupidyn, odmieniwszy postać,

Mógł miast Jula miłego z darami się dostać

Do królowej, niezgasłe w niej niecąc zarzewie;

Lęka się bowiem Tyru obłudy i nie wie,

Co knuje Juno — troskę nocna zwiększa pora;

Tak zatem skrzydlatego zagadnie Amora:

«Synku mój, ma jedyna mocy i rozkoszy,

Którego grot Jowisza tyfejski158 nie płoszy,

Twojego wzywam bóstwa, byś kornie ubłagan

Mnie wspomógł: brat twój, Enej, morzem przez huragan