Eneadzi obsadzą swe oszańcowania

Na lewo, bo ich prawy bok rzeka osłania;

Ogromnych baszt i rowów z sercem niewesołem

Pilnują; ścięte głowy wzruszają ich społem,

Dobrze znane i skrzepłą krwią zbroczone wokół.

Tymczasem przez gród trwożny Wieść, szybka, jak sokół

Mknie i matki Euriala uszu wnet dopada.

Jej przestrach zmroził kości: zatoczy się blada,

Z rąk wypadnie jej grzebyk tkacki i przędziwo.

Z rozpacznym łkaniem pędzi nieszczęsna co żywo