Zapaliła wieżycę i utkwiła w belce

Podwojów. Wewnątrz Teukrzy, zatrwożeni wielce,

Próżno chcą uciec. Kiedy się tłoczą ku części

Nietkniętej ogniem, nagle wieżyca zachrzęści

I runie z trzaskiem. Wokół grzmi niebios krąg cały,

Pod stosem belek widać wpół żywych ciał zwały:

Ci na włóczniach tkwią, tamtych pierś przebita kołem

Twardym; jeden Helenor uszedł z Likiem społem.

Helenor, syn Meonii793 króla pięknolicy,

Z Licymnii był nadobnej zrodzon służebnicy: