Sam byczka ci przywiodę: złocone ma czoło,

Biały, matki dorasta głową — już wesoło

Bije rogiem, racicą raźnie piasek grzebie».

Słyszy go rodzic bogów; przy pogodnym niebie

Grzmi od lewa. Wraz zgubna cięciwa zabrzmiała:

Ze świstem głośnym pierzchła naciągnięta strzała,

Remulusowi wklęsłe skronie i tył głowy

Przeszywa. «Masz! Drwij z męstwa chełpliwymi słowy!

Dwakroć zbici odpowiedź ślą!» — To jeno Askań.

Wtórują Teukrzy zgiełkiem okrzyków i klaskań,